Wędrówka po Górach Sowich to nieustanne odkrywanie drobnych, ulotnych fragmentów krajobrazu, które tworzą spójną całość. Krocząc wśród wiekowych buków, można dostrzec drobne pęknięcia w korze drzew, jakby opowiadały one historię minionych burz i lat. Ścieżki usiane są korzeniami, które niczym żyły ziemi przebijają się przez miękki mech, a na ich powierzchni skrzą się poranne krople rosy. Pomiędzy kamieniami co jakiś czas migoczą dzikie kwiaty — delikatne, niemal nieuchwytne, ale niezłomne w swoim trwaniu. W oddali wznoszą się niepozorne wzgórza, a na nich dawne wieże widokowe, które z perspektywy wędrowca są jak punkty w przestrzeni, łączące teraźniejszość z odległą przeszłością.











